poniedziałek, 12 grudnia 2016

Dragon Ball Super - odcinek 070

Champa's Challenge! This Time We Fight With Baseball!

Data premiery: 11.12.2016
Streszczenie:
Champa kontaktuje się ze swoim bratem bliźniakiem i proponuje mu towarzyski mecz między oboma wszechświatami w baseballa. Argumentuje to dobrą zabawa oraz zaciśnięciem więzi i przyjaźni obu światów. Ponadto proponuje on rozegranie spotkania na Ziemi Beerusa. Ma on na celu nie tyle, co sam mecz, a skosztowanie ziemskich przysmaków. Beerus traktuje to jako kolejną konfrontację i rywalizację z bratem na co przystaje.

Jakiś czas później wszyscy zainteresowani pojawiają na placu gry. Whis oraz Vados przyjmują rolę sędziów. Drużynę czerwonych, prowadzonych przez Beerusa reprezentują Piccolo, Trunks, Son Gohan, Krilan, Yamcha oraz Son Goku. W skład drużyny przeciwnej, niebieskiej, pod dowództwem Champy  wchodzą Botamo, Magenta, Cabba oraz zapożyczeni Son Goten oraz Vegeta.

Starcie obu ekip to także kolejny smaczek w rywalizacji Son Goku i Vegety, co wydaje się ich obu nakręcać. Najbardziej pewnym siebie spośród uczestników jest Yamcha, który niegdyś zawodowo grał w baseballa i zna się na rzeczy w przeciwieństwie do reszty zawodników amatorów. Jest on niesamowicie pobudzony i uradowany na myśl o tym meczu.

Spotkanie ma odbyć się w formie towarzyskiej i zakazane zostaje jakiekolwiek niszczenie i nie wspieranie zasad fair play. Wśród widzów zasiadają kobiety, między innymi Chi-Chi, Bulma, #18 i Videl.

Jako pierwszy rzucać będzie Son Goku. Z kijem w ręku natomiast odpierać piłkę będzie Champa. Zawodnik drużyny czerwonej przybiera formę SSJ Blue i rzuca piłkę w niezwykle potężnej sile. Tworzy głęboki krater i wyrządza znaczne szkody na boisku. Zdobywa punkt ale zostaje także upomniany przez Whisa. W drugim podejściu Son Goku wyrzuca piłkę w zabójczo ślimaczym tempie, przesadzając tym razem w drugą stronę. Champa z łatwością wybija piłkę i posyła ją w przestrzeń kosmiczną. Za trzecim podejściem bohater rzuca piłkę tak jak powinien, lecz ponownie Champa ją zbija. Punkt dla drużyny czerwonej zdobywa jednak Trunks, który strąca piłkę przy pomocy pocisku ki.

Zaraz po tym dochodzi do zmiany ról. Tym razem w miejscu Son Goku staje pewny siebie Yamcha, a przed nim bezpośrednio Botamo. Ziemianin rzuca piłkę niezwykle skutecznie i dzięki swoim zdolnościom i trikom zmienia kierunek piłki w ostatniej chwili dając pewny punkt swojej drużynie. Następnie zdobywa drugi i trzeci punkt, po czym dochodzi do zmiany pałkarza w ekipie niebieskich. Trzy kolejne rzuty Yamchy i Cabba uznaje jego wyższość. Kolejna zmiana, gdzie w rolę pałkarza staje Vegeta. Saiyanin odbija piłkę przeciwnika i uderza nią w jego żebra zbijając tym samym rywala. Yamcha jednak się nie poddaje i podnosi z kolan. Zajmuje jedną z baz.

Vegeta przybiera formę SSJ Blue i wyrzuca piłkę w stronę Son Goku, który dzierżąc pałkę również zmienia swoją postać. Dochodzi do spektakularnego pojedynku na fale uderzeniowe, gdzie piłka jest jedynie detalem. Po chwili ma miejsce zamieszanie, w wyniku którego Yamcha poważnie obrywa od Vegety i pada bezwładnie na murawę. Podnosi się jednak by chwilę później ponownie zostać znokautowanym przez rywala. Champa zaczyna kpić sobie z leżącego Yamchy i obraża tym samym kapitana jego drużyny Beerusa. Po chwili między oboma bogami zniszczenia dochodzi do spięcia, które szybko zamienia się w walkę. Niebo staje się ciemne, a moc, która emanuje od obu przeciwników wywołuje nieprzyjazne czynniki atmosferyczne oraz wyładowania mocy. Wszyscy obecni zdają sobie sprawę z tego, że konfrontacja bogów zniszczenia może skończyć się zniszczeniem wszechświata. W ostatniej chwili walkę przerywają Whis i Vados. Rodzeństwo ogłasza zakończenie meczu, a jako zwycięzcę ogłasza Siódmy Wszechświat. Okazuje się, że Yamcha podczas ich walki dobiegł do bazy i zdobył decydujący punkt. Niestety poważnie ucierpiał i przyjął dobrze znaną wszystkim pozę - taką samą jak podczas starcia z Saibaimanem, w której zginął. Wszyscy zgromadzeni wiwatują i ogłaszają Yamchę bohaterem meczu.

czwartek, 8 grudnia 2016

Dragon Ball Super - odcinek 069

Goku vs Arale! A Ridiculous Battle Will End the Earth?!

Data premiery: 04.12.2016
Streszczenie:
Odcinek zaczyna się dosyć nietypowo, bo w wiosce zwanej Pingwinówkiem. Jednym z głównych bohaterów, a raczej bohaterek tegoż epizodu jest Arale. Dziewczynka spotyka się z Doktorem Slumpem, który wystrojony w garnitur wybiera się do zachodniego miasta. Zostawia jednak dziewczynkę w domu.

Tymczasem trwa Światowa Gala Wynalazców. Okazuje się, że Son Goku jest obecny na niej i dorabia jako ochroniarz. Na gali mają zostać przedstawione najwybitniejsze wynalazki stworzone przez największe umysły na świecie. Galę prowadzi niezawodny Satan. Wśród zaproszonych gości znajduje się Bulma wraz ze swoją rodziną, która liczy na zwycięstwo w plebiscycie. 

Po chwili w blasku fleszy na scenie pojawia się Satan, który ogłasza zwycięzcę. Okazuje się być nim doktor Senbei Norimaki, zwanym inaczej Slumpem. Jego odkryciem jest tak zwana Maszyna Rzeczywistości numer 2. Naukowiec zostaje zaproszony na scenę by zaprezentować swoje odkrycie. Przedstawia on swój wynalazek, który okazuje się być dziwną, żywą maszyną. Zaraz po tym ma miejsce demonstracja. Maszyna w środku jest kompletnie pusta, wystarczy jednak się skupić i pomyśleć o czymś czego się najbardziej pragnie, po czym to coś pojawia się w maszynie. W taki sposób Norimaki tworzy swój obiekt marzeń, jakim jest czasopismo dla dorosłych. Satan również postanawia wypróbować maszynę i wytwarza tym samym brelok ze swoim wizerunkiem.

Nagle galę przerywa tajemniczy osobnik. Jest nim doktor Mashirito, dawny i zagorzały rywal zwycięzcy gali. Jest on wściekły, iż nie zaproszony go na galę i postanawia się zemścić. Co więcej, okazuje się, że Mashirito nie żyje i przybył na Ziemię jako duch ze świata zmarłych. Przyprowadza on ze sobą Arale oraz Gaciusie, którzy zostali omamieni specyfikiem o nazwie Playtine-X. Pod jego wpływem chęć zabawy wśród dzieci wzrasta stukrotnie. 

Satan postanawia zainterweniować i gdy zbliża się do Aralki zostaje przez nią pchnięty i rozbija się o pobliską ze ścian. Zaraz po tym dochodzi do katastrofy, której głównymi postaciami są odurzone dzieci. Zaczynają one niszczyć wszystko poprzez swoją zabawę. Do akcji wkracza będący na gali Vegeta. Jak się okazuje jest on bezradny i nie może w żaden sposób powstrzymać dziewczynki. Według niego jest to spowodowane pomieszaniem dwóch różnych mang - bitewnej oraz komediowej.
Son Goku widząc upadek swojego przyjaciela postanawia sam wziąć sprawy w swoje ręce. Przybiera postać SSJ Blue, po czym atakuje rozszalałą Arale. Również i on nie może nic zrobić. 

Bulma widząc, co się dzieję oraz znając skutki takiej zabawy postanawia poprosić o pomoc Whisa i Beerusa. 

Slump postanawia zająć czymś Arale i dzięki swojemu wynalazkowi wytwarza kupę. Następnie podrzuca ją dziewczynce, a ta zaczyna się nią bawić dając czas bohaterom. 

Bulma podejmuje się szalonego pomysłu. Przy pomocy znalezionej na gali kamery, która wysyła sygnał na cały świat, nakierowuje ją na wynalazek Senbei, po czym prosi ludzkość by wyobraziła sobie najsmaczniejsze jedzenie. Dzięki temu z maszyny wyskakuje tajemnicza, czarna kulka, która jest uosobieniem najpyszniejszego jedzenia na świecie. To natychmiast zwabia na miejsce Beerusa, który postanawia zjeść ów przysmak. Przeszkadza mu w tym jednak Mashirito, który ostatecznie zostaje zgładzony przez Boga Zniszczenia. Następnym celem do zgładzenia ma być Arale, jednak tuż przed dokonaniem eliminacji dochodzi do drastycznego w skutkach wydarzenia - Beerus zaczyna cierpieć na niestrawność i czym prędzej odchodzi wraz z Whisem. Możliwe, że tajemniczy przysmak był zbyt idealny, a wszystkie najdoskonalsze posiłki zmieszane ze sobą powodując mieszankę wybuchową. Istnieje również realna szansa na to, iż zdarzyło się to przez to, że wcześniejszym wytworem machiny była... kupa.

Wstrząs, którego doznają bohaterowie skutkuje także na Arale i Gaciusie, którzy wracają do siebie i specyfik Mashirito przestaje na nich działać. 

Wieczorem, po pozbyciu się kłopotów doktor Slump wraz z Arale i Gaciusiami wraca do swojego Pingwinówka.

niedziela, 4 grudnia 2016

Invasion! - czyli wielki crossover czterech seriali DC


Arrow, The Flash, DC's Legends of Tomorrow i Supergirl. Co łączy te cztery seriale? Na tą chwilę można powiedzieć, że wiele, bardzo wiele...

Na pewno fakt, iż wszystkie dzieją się w jednym universum zwanym często jako Arrowverse, pewnie dlatego, iż wszystko zaczęło się od przygód Olivera Queena. Nie będę opisywał całej historii tych czterech seriali, ani innych rzeczy dziejących się w tym samym świecie jak anulowany serial Constantine czy serial animowany Vixen. Nie mniej jednak warto wspomnieć, że wszystkie te cztery seriale swoje premiery notowały w różnym okresie czasu. Arrow najstarszy z całej czwórki na ekranie debiutował w 2012 roku. Dalej - The Flash (2014), Legends of Tomorrow (2016) i Supergirl (2015).

Kilka dni temu mieliśmy okazje obejrzeć wielki crossover tych seriali. To, co twórcy nam pokazali było niesamowite. Tak duży zbiór znanych i lubianych postaci, ba superbohaterów w różnych scenach był imponujący. Dla kogoś kto jest fanem komiksów DC, czy chociażby tych seriali to było przeżycie nie do opisania. Mi również ciężko zebrać to wszystko do kupy i przy najbliższej przerwie świątecznej z pewnością wrócę do tego czteroodcinkowego eventu. Postanowiłem jednak napisać parę zdań na ten temat, bo uważam, że naprawdę warto. Takie wydarzenie nie mogło zostać pominięte na tym blogu.

To nie pierwszy raz, gdy mamy do czynienia z crossoverem pomiędzy tymi serialami. To fakt. Nie mniej jednak nigdy na tak szeroką skalę. 

Zanim jednak przejdę do samego wydarzenia warto wspomnieć, iż nie jest to samozwańczy pomysł, który narodził się w głowach reżyserów, producentów. Cały pomysł na przedstawienie tegoż crossovera zatytułowanego jako Invasion! to nic innego jak komiksowa historia, która pierwotnie ukazała się w 1989 roku o tym samym tytule. Fabuła jest niezwykle podobna, bo i w pierwowzorze Ziemię atakują kosmici. Do walki z nimi stają niemalże wszyscy bohaterowie DC Comics - od Supermana, Flasha, Korpus Zielonych Latarni i całej Justice League, po Suicide Squad, a na Doom Patrol kończąc. To było wielkie wydarzenie na łamach komiksów.  

Wszystko zaczęło się w odcinku 8 sezonu 2 serialu Supergirl. Cała fabuła tego epizodu opierała się na ciekawym wątku Cadmus i projekcie Meduza mającym na celu zlikwidowaniu całej populacji kosmitów żyjących w National City (ciekawe, że cały wątek crossoveru skupia się na inwazji kosmitów, ale o tym za chwilę). Oczywiście Kara ratuje miasto i kosmitów dzięki pomocy przyjaciół i nieoczekiwanego sprzymierzeńca jakim okazała się być Lena Luthor. W ciągu całego odcinka, w różnych, nawet tych najmniej oczekiwanych scenach, jak chociażby walka z Cyborg-Supermanem pojawiają się wyłomy czasoprzestrzenne. W końcówce odcinka przez jeden z nich do mieszkania Kary wpadają Barry Allen oraz Cisco i proszą ją o pomoc. Tak kończy się ten odcinek, który staje się być początkiem tego wielkiego eventu. Jest to także odcinek finału mid-seasonu. Z drugiej jednak strony pierwsza wzmianka pojawiła się już w 6 odcinku 2 sezonu Legend Jutra, gdzie pod koniec epizodu Sara wzywa przyjaciół do odlotu Waveriderem, ponieważ przyjaciela w 2016 roku potrzebują ich pomocy...

No ale wracając do ciągu wydarzeń, po odcinku Supergirl, o którym wcześniej napisałem przychodzi kolej na 8 odcinek 3 sezonu The Flasha. Tutaj mamy skok w czasie. Mianowicie widzimy scenę akcji, gdzie Flash wraz z Green Arrow'em unikają ataku wroga oraz... swoich przyjaciół. Po krótkiej scenie mamy przeskok w czasie i dochodzi do wyjaśnienia ów zdarzenia. Odcinek zaczyna się, jak każdy inny w serii. Przyjaciele dyskutują o problemach, swoich przeciwnikach, w tym przypadku mowa o Dr Alchemym oraz Savitarze gdy w pewnym momencie na Ziemi rozbija się statek kosmiczny. Na miejsce jako pierwszy dociera Allen i zostaje znokautowany, po czym jest świadkiem inwazji kosmitów. 

Sprawa dosyć szybko się wyjaśnia i okazuje się, że na Ziemi wylądowała obca rasa kosmitów zwana Dominatorsami. Co ciekawe, to nie pierwsze ich odwiedziny błękitnej planety, o czym informuje żona Digga - Lyla. Prosi jednak Flasha o to by nie ingerował dając do zrozumienia, że sam sobie nie poradzi. 

I tutaj właśnie następuje chwila u każdego z nas, w której wykrzykuje w głębi duszy - Tak, to się zaraz stanie!

Długo czekać na to nie musimy. Barry udaje się do Starling City i zgarnia swoich przyjaciół - Olivera, Johna, Theę oraz Felicity. Następnie wysyłają komunikat do Legend Jutra z prośbą o pomoc (wiadomość, którą odebrała Sara w LoT S02E06), a w dalszej kolejności w towarzystwie Cisco udają się przez wyłom czasoprzestrzenny do innej Ziemi, w której żyje Supergirl (scena końcowa z odcinka Supergirl S02E08). 

Tak skompletowana zostaje ekipa do walki z obcymi. Niesamowitym wydarzeniem staje się spotkanie wszystkich bohaterów w hangarze. Wyjaśnienie o braku kilku osób, w tym Snarta, co zaintrygowało Allena oraz sam fakt poznania przez wszystkich Supergirl. Objęcie przywództwa przez Flasha i trening - Supergirl vs everyone. Coś pięknego. W pierwszym odcinku mamy do czynienia z problemem Flashpointu stworzonego przez Barry'ego, zawrotami głowy profesora Steina, które zostały wyjaśnione oraz ogólną niechęcią wszystkich do uczestnictwa w walce nowego bohatera jakim jest Kid Flash. Wally po zyskaniu mocy pomaga jednak bohaterom w walce. Po raz pierwszy dochodzi do większej konfrontacji z Dominatorsami, którzy wciągają część bohaterów w pułapkę i mieszają im w głowach zwracając ich ku sobie. Dochodzi do walki omamionych bohaterów przeciwko Allenowi i Queenowi. Ostatecznie udaje się bohaterom wygrać dzięki oswobodzeniu umysłów przyjaciół. 

Pod koniec odcinka spośród całej grupy bohaterów zostają porwani na statek kosmiczni Speedy, Spartan, Atom, White Canary oraz Green Arrow.
I w tym momencie ma miejsce przejście do kolejne fazy crossoveru, czyli odcinku Arrow (sezon 5 odcinek 8). Okazuje się, że odcinek ten jest jubileuszowym setnym w historii serialu. Już sam fakt, mówi nam, że będzie to, coś wyjątkowego. Tak też się stało. Przez większość odcinka widzimy obraz wizji dziejących się w głowach porwanych przez kosmitów. Cała piątka żyje własnym, nowym życiem w Starling City. Są zupełnie innymi osobami niż normalnie. Oprócz tego, iż Oliver nadal jest playboyem, Thea kochaną córeczką mamusi, a Palmer właścicielem wielomilionowej korporacji okazuje się, że Diggle jest samozwańczym vigilante zwanym jako Hood. Co ciekawe i chyba najważniejsze w tym odcinku to powroty znanych nam postaci. Wraca Laurel, która jest przyszłą narzeczoną Olliego, a ponadto jego rodzice Robert i Moira. Co ciekawe oprócz dawnych, dobrze znanych nam postaci wracają także wrogowie, którzy stają się iluzją w głowach stworzonymi przez Dominatorsów. Są nimi między innymi Damien Darhk, Dark Archer oraz Deathstroke. 

W tym samym czasie Cisco wraz z Felicity pojawiają się w bazie operacyjnej Queena, gdzie wraz z nowymi członkami Arrow team współpracują nad znalezieniem porwanych przyjaciół. Pomagają im Flash i Supergirl. 

Ostatecznie porwani bohaterowie wydostają się z iluzji stworzonych w ich umyśle i przy pomocy Waveridera i ekipy Legend wydostają się ze statku kosmitów. Uważam, że był to kapitalny odcinek, godny jubileuszu i świetnej kontynuacji crossoveru. 

No i na koniec wielkie zakończenie połączenia sił superbohaterów w odcinku DC's Legends of Tomorrow (S02E07). Po porwaniu bohaterowie wpadają na pomysł zrewanżowania się tym samym i w tym celu cofają się w przeszłość do roku 1951, gdzie po raz pierwszy na Ziemi pojawiają się Dominators. Steel, Vixen oraz Mick postanawiają porwać jednego z obcych lecz jak się okazuje sami zostają zniewoleni przez obecnych na miejscu tajnych agentów wywiadu. Zostają przeniesieni i zamknięci wraz z jednym z obcych. Dowiadują się, że celem Dominatorsów jest zniszczenie rasy ludzkiej, ponieważ uważają oni, iż metaludzie są zagrożeniem i skoro ludzie mogą nabyć moce zniszczą świat. Z niewoli uwalniają ich Cisco i Felicity, którzy byli uczestnikami podróży w czasie, a mieli jedynie przebywać na pokładzie statku. Tym samym w 2016 roku Flash, Green Arrow i spółka spotykają się z tym samym agentem, który porwał bohaterów w 1951 roku. Jak się okazuje był on w kontakcie z kosmitami i dogadał się z nimi. Zostawią oni planetę w spokoju, gdy w ich ręce odda się Flash, który stworzył Flashpoint i jest jednym z największych zagrożeń. Początkowo chce on się poddać, lecz wszyscy mu tego odradzają, ponadto motywują siebie nawzajem i wybaczają swoje grzechy z przeszłości - w końcu Cisco jedna się z Barrym! Mamy taki bohaterski rozejm i wspólne zaangażowanie w walkę. No właśnie walkę. W drugiej części odcinka dochodzi do wielkiej walki bohaterów z Dominatorsami. Oczywiście górą się komiksowi herosi, którzy pokonują obcych i dzięki odkryciu profesora Steina odsyłają ich z kwitkiem z Ziemi. Mało potrzebnym wątkiem według mnie była opcja wnikania w abberację stworzoną przez Steina czyli swojej córki. Mogli ten wątek zostawić na odcinki LoT, ale ok, nie ma co narzekać. 

W końcówce mamy okazję zobaczyć docenienie bohaterów przez prezydenta, ciekawe dialogi i sceny między różnymi postaciami i pożegnanie. Kara otrzymuje od Cisco prezent, dzięki któremu może dowolnie komunikować się z resztą nowych przyjaciół oraz w każdej chwili przybyć do świata, co daje nam podwaliny na kolejny crossover, na który mam nadzieję nie będziemy musieli długo czekać.
Jestem niesamowicie zadowolony z tego wielkiego eventu. Uważam, że przeszło to do historii zarówno telewizji jak i komiksów. W ciągu tych odcinków wydarzyło się na pewno jeszcze innych kilka rzeczy, które warto by było wspomnieć ale nie sposób tego wszystkiego zebrać do kupy i tu opisać.

Brakowało mi kilku dobrze znanych nam postaci. Warto wspomnieć chociażby Supermana, Mon-Ela czy Manhuntera ze świata Supergirl. Ponadto fajnym pomysłem byłoby pojawienie się choćby na chwilę Johna Constantine'a i Ripa Huntera czy wplecenie do szeregów wroga podczas iluzji w głowach bohaterów Ra's al Ghula, no ale cóż nie można mieć wszystkiego.
Crossover ten jest dla mnie żywym dowodem na to, jak kapitalna drogę obrało to universum DC, do którego nie umywa się nic innego, co superbohaterskie. Żaden inny serial z konkurencyjnej stajni Marvela ani nawet filmu kinowego nie jest ani trochę tak świetne w porównaniu do tego, co mieliśmy okazję tu zobaczyć. Jeśli ktoś miałby mnie zapytać dlaczego seriale a nie filmy, to chyba teraz miałbym prostą odpowiedź - obejrzyj ten crossover!

Grand Theft Auto - Trylogia (Kolekcja Klasyki)

Tym razem fajny zestaw trzech pierwszych części gry Grand Theft Auto zebranych jako trylogia z serii Kolekcja Klasyki.

Plakat / Mapa - Grand Theft Auto: San Andreas

O grze Grand Theft Auto: San Andreas pisałem w tym poście.
Tym razem wrzucam fajną rzecz, mianowicie plakat z okładki gry oraz mapę świata z charakterystycznymi punktami. 

piątek, 2 grudnia 2016

Zinédine Zidane



Zinédine Zidane urodzony 23 czerwca 1972 roku w Marsylii we Francji. Piłkarz pochodzenia Algierskiego, występujący niemal przez całą karierę jako pomocnik. Nosił przydomek Zizou.

Już jako dziesięciolatek dołączył do szkółki juniorów drużyny US Saint-Henri w Marsylii. Cztery lata później został wypatrzony przez jednego ze skautów AS Cannes. W wieku 17 lat wystąpił w dorosłej kadrze drużyny. Pierwszego gola dla Cannes strzelił w lutym 1991 roku, za co otrzymał w nagrodę samochód od właściciela klubu. Do składu przebił się dopiero w sezonie 1990/1991, gdzie rozegrał 28 spotkań w Ligue1.

Latem 1992 roku Zidane został sprowadzony do drużyny Girondins Bordeaux, gdzie momentalnie wskoczył do pierwszego składu. W pierwszym sezonie zdobył dziesięć bramek. To właśnie w tej drużynie zaczął objawiać się światu wielki potencjał Zizou i to właśnie tu zaczął on osiągać pierwsze sukcesy - Puchar Intertoto w 1995 oraz finał Pucharu UEFA w 1996 roku.

W 1996 roku Zidane przeszedł do najlepszej Włoskiej ekipy - Juventusu Turyn. Pod skrzydłami Marcello Lippiego stał się rozgrywającym Szybka adaptacja w nowej lidze, jaką była Serie A pozwoliła Zidane'owi na sukcesy z nową drużyną. Mistrzostwo Włoch, Puchar Interkontynentalny oraz finał Champions League to na początek udało mu się osiągnąć. Nie strzelał zbyt wielu bramek by móc liczyć się w topie najlepszych strzelców lecz jego kreatywna gra dawała drużynie wiele dobrego i nie jednokrotnie przesądzała o triumfie. 

W 2001 roku za 76 milionów funtów Zidane przeszedł do ligi hiszpańskiej, a dokładniej do Realu Madryt. Był to rekord transferowych w tamtych czasach i nie został przebity przez bardzo długi czas, czyli do 2009 roku. To czego nie da się zapomnieć w czasie pobytu w Realu to przepiękna bramka Zizou w finale Champions League z Bayerem Leverkusen dająca wygraną - strzał z volleya w samo okienko bramki niemieckiej drużyny. W drużynie z Madrytu wygrał również Superpuchar Europy pokonując Feyernoord Rotterdam oraz Superpuchar Hiszpanii. Francuz wybrany został jako piłkarz roku FIFA. Pierwszy hat-trick w jego karierze zdobył w meczu przeciwko Sevilli w sezonie 2005/2006. 7 maja 2006 roku Zidane oficjalnie zakończył karierę piłkarską. Ostatni mecz w barwach Królewskich rozegrał przeciwko Villareal (3:3), a każdy z piłkarzy z Madrytu na koszulkach posiadał uhonorowanie dla klasy Zinedine'a. 

Oprócz udanej kariery w piłce klubowej, Zidane może pochwalić się także świetnymi występami dla swojej reprezentacji - Francji. Co prawda mając korzenie Algierskie mógł on wybrać dla którego z krajów chce grać, lecz oczywistym było jaką potęgą na arenie światowej była drużyna Trójkolorowych.

Swoje początki stawiał bardzo wcześnie, bo 1986 roku jako reprezentant kraju do lat 15. To właśnie w tym roku jego drużyna wygrał turniej rozgrywany w Warszawie o Puchar Syrenki. Przez kolejne lata z łatwością przebijał się do kolejnych reprezentacji U-17, U-18 oraz U-21, po czym zapukał do drzwi seniorów, a było to w 1994 roku. Jego pierwszy mecz to było spotkanie przeciwko Czechom, w którym na boisku pojawił się wchodząc z ławki rezerwowych. Co ciekawe to właśnie on strzelił dwie bramki i dał remis swojej drużynie (2:2). 

W 1998 roku Francja wygrała Mistrzostwa Świata, a Zidane został wybrany na gracza turnieju. Na następnym wielkim turnieju w 2000 roku, a były to Mistrzostwa Europy Zidane ponownie pokazał klasę i odegrał kluczową rolę. Strzelał niesamowicie ważne bramki, między innymi w ćwierćfinale przeciwko Hiszpanom ale także w półfinale przeciwko Portugalczykom. 

Mundial w 2002 roku Zidane nie może uznać za udany, ponieważ jego reprezentacja nie wyszła nawet z grupy. Niewypał zanotowali także dwa lata później na ME w Portugalii. Co prawda z grupy wyszli lecz odpadli w kolejnej rundzie uznając wyższość Greków. Po odpadnięciu z Euro2004 Zidane postanowił zakończyć karierę reprezentacyjną. Rok później został namówiony przez Raymonda Domenecha na powrót i pomoc w awansie na Mundial w 2006 roku. Powrót Zidane'a do drużyny wzbudził zachwyt wśród kibiców i z miejsca został jej kapitanem. Jak się później okazało pomógł on Francji w zakwalifikowaniu się na MŚ w Niemczech. W tym turnieju wraz ze swoją drużyną doszedł aż do samego finału. W walce o Puchar przeciwko Włochom doszło do skandalu z udziałem Zizou. Sprowokowany przez Materazziego uderzył go głową za co obejrzał czerwoną kartkę. Całe zdarzenie miało miejsce w dogrywce, a sam napastnik wpisał się w annały światowej piłki zostając między innymi drugim piłkarzem, który obejrzał czerwony kartonik w dwóch różnych edycjach tego turnieju oraz pierwszym, który został wyrzucony w dogrywce. Jego Francja przegrała ostatecznie batalię o końcowy triumf ulegając Włochom. Po tym turnieju Francuz definitywnie zakończył karierę jako piłkarz kraju.

W 2013 roku został asystentem Carlo Ancellottiego w Realu Madryt, a w 2016 roku objął po nim pierwszą drużynę stając się trenerem Królewskich. Jak dotąd wygrał on Champions League i może poszczycić się tym osiągnięciem, które wywalczył zarówno jako piłkarz jak i trener. 

Kariera i sukcesy:
1988-1992 - AS Cannes
  • rozegrał 61 meczy i strzelił 6 goli
1992-1996 - Girondins Bordeaux
  • rozegrał 140 meczy i strzelił 28 goli
  • wybrany jako Odkrycie Roku 1994
  • Zawodnik roku (1996/1997)
1996-2001 - Juventus Turyn
  • rozegrał 197 meczy i strzelił 29 goli
  • Złota Piłka (1998)
  • Piłkarz Roku FIFA (1998, 2000)
  • Mistrzostwo Włoch (1996/1997, 1997/1998)
  • Puchar Interkontynentalny (1997)
  • Superpuchar UEFA (1996/1997)
  • Superpuchar Włoch (1997/1998)
  • Piłkarz roku (1998, 2001)
2001-2006 - Real Madryt
  • rozegrał 235 meczy i strzelił 49 goli
  • Piłkarz roku FIFA (2003)
  • Champions League (2001/2002)
  • Mistrzostwo Hiszpanii 2002/2003)
  • Superpuchar Hiszpanii (2001/2002, 2003/2004)
  • Puchar Interkontynentalny (2003)
  • Superpuchar UEFA (2002/2003)
1994-2006 - Reprezentacja Francji
  • rozegrał 103 mecze i strzelił 30 goli
  • Mistrzostwo Świata 1998
  • Mistrzostwo Europy 2000
  • Vicemistrzostwo Świata 2006
  • Faza grupowa Mistrzostw Świata 2002
  • 1/8 finału Mistrzostw Europy 2004
  • Półfinał Mistrzostw Europy 1996
Galeria

poniedziałek, 28 listopada 2016

Dragon Ball Super - odcinek 068

Come Forth, Shenron! Whose Wish Will Be Granted?!

Data premiery: 27.11.2016
Streszczenie:
Bulma w sekrecie przed wszystkim pracuje nad swoją wersją wehikułu czasu. Sama, w odosobnieniu we własnym laboratorium stworzyła już podwaliny niezwykłej maszyny. Według notatek, które otrzymała od Trunksa jest bardzo bliska celu. Brakuje jej jedynie ostatecznego elementu - niezwykłego, błękitnego kryształu, który jest motorem napędowym maszyny. Początkowo sądzi, iż ten minerał istnieje jedynie w przyszłości, lecz po chwili odkrywa, że można go znaleźć także na Ziemi. Problemem jest jednak jego położenie - jądro ziemi. 

Tymczasem na planecie Kaio, Son Goku oznajmia przyjaciołom, że zbierze kryształowe kule i ożywi ich. Od czasu samo destrukcji Cella, Kaio wraz ze swoimi towarzyszami pozostaje martwy, co jest obiektem żartów ze strony innych Kaio. W tym celu bohater wraca na Ziemię, a dokładniej do ściśle tajnego laboratorium Bulmy, co wprawia ją w zakłopotanie. Wie, że jej praca nad wehikułem nie może wyjść na jaw, ponieważ jest to surowy grzech karany przez Boga Zniszczenia. Dziewczyna wyłącza zasilanie i wyprowadza przyjaciela na zewnątrz po czym wręcza mu radar smoczych kul.
Po chwili Son Goku wyrusza w drogę. Nagle w towarzystwie Bulmy pojawia się Beerus i Whis. Obaj proszą Ziemiankę o nowe przysmaki. Ta nie czekając ani chwili dłużej zaprowadza ich do swojej restauracji.

W tej samej chwili Chi-Chi wraz z #18 i jej córką są na zakupach w centrum handlowym. Blondynka zastanawia się, co takiego chciałby dostać w prezencie jej mąż. Jest on zwykle skromny i nigdy nie miała okazji zrobić mu niespodzianki. 

Son Goku w bardzo krótkim czasie odnajduje siedem kryształowych kul. Natychmiast transportuje je do ogrodu Capsule Corp. i wzywa boskiego smoka. Shenlong informuje bohatera, iż może spełnić jeszcze dwa życzenia, ponieważ jedno spełnił już podczas ostatniej wizyty. Son Goku jest pewien swego i postanawia wypowiedzieć swoje życzenie. Niestety nie udaje mu się to, ponieważ niespodziewanie na miejscu zjawią się inni chętni. Oolong, który znów pragnie damskiej bielizny, Genialny Żółw chcący towarzystwa w postaci dziewczyn oraz #18, która chciałaby poznać sekret dotyczący jej męża, a dokładnie tego o czym marzy. Wszystkiemu z daleka przygląda się także Gang Pilafa, który również postanawia wykorzystać swoją szansę. Jakby tego było mało do grona chętnych dołączają Son Goten i Trunks, którzy również chcą by spełniło się ich życzenie. 

Gorący spór między bohaterami przerywa Son Gohan. Przynosi on przed oblicze smoka malutką Pan, która zachorowała i ma wysoką gorączkę. Przez jej saiyańską krew lekarze są bezradni. Prosi on ojca o życzenie dla niej. Bohaterowie widząc cierpienia małej dziewczynki pozwalają Gohanowi na wypowiedzenie życzenia o powrót do zdrowia jego córki. Po chwili boski smok uzdrawia Pan.
Tym o to sposobem pozostaje jeszcze jedno życzenie do spełnienia. Na miejscu zjawia się Bulma, która oznajmia wszystkim, że to wyłącznie dzięki jej radarowi są oni w stanie zebrać kule i to właśnie jej należy się ostatnie życzenie. W tym celu przekonuje ona #18, iż jedyne czego naprawdę pragnie Krilan to ona i jej córka dzięki czemu blondynka odpuszcza. Następnie załatwia Żółwiowi dziewczyny do towarzystwa i pozbywa się zboczonego Oolonga. Tak samo udaje jej się rozwiązać problem z synem i jego przyjacielem, którym daje do zrozumienia, iż nie posiadają własnego życzenia i by się nad nim poważnie zastanowili. Niestety nie jest w stanie pomóc dla Son Goku. Informuje go jednak, iż jej życzeniem byłoby zdobycie minerału z jądra ziemi i ktoś o takich umiejętnościach jak on mógłby tego dokonać. Wręcza mu specjalny skafander i prosi o zdobycie kryształu. 

Shenlong niecierpliwi się i postanawia odejść. Bulma straszy go jednak Beerusem, przez co smok zostaje. 

Son Goku udaje się do wnętrza Ziemi i odnajduje tajemniczy minerał dla Bulmy. Towarzyszy mu Bóg Zniszczenia i jego anioł. Beerus szybko domyśla się po co Bulmie błękitny kryształ. Niszczy go, a następnie wysadza w powietrze wehikuł nad którym pracowała. Wraz z wybuchem zostaje zniszczony także dziennik notatek z przyszłości...

Shenlong traci swoją moc i przez zwłokę bohaterów jest zmuszony odejść. W taki sposób życzenie Son Goku nie spełnia się, a Kaio i jego towarzysze nadal pozostają martwi w zaświatach.