niedziela, 21 września 2014

Trzy bramki i trzy punkty na Villa Park

20.09.2014 - Villa Park, Barclays Premier League, kolejka 5.

 Aston Villa 0 : 3 Arsenal 

(32' Özil, 34' Welbeck, 36' Cissokho (sam.))


Składy:
Aston Villa: Guzan - Hutton, Senderos, Clark, Cissokho - C. Sanchez (87' Bacuna), Delph, Cleverley - Agbonlahor, Weimann (46' Grealish), Richardson (77' N'Zogbia).
Arsenal: Szczęsny - Chambers, Mertesacker, Koscielny, Gibbs - Arteta, Ramsey (78' Wilshere) - Chamberlain (78' Rosicky), Özil, Cazorla - Welbeck (78' Podolski).

Kanonierzy po porażce na inaugurację Champions stają do walki o Premier League. W 5 kolejce ich rywalem jest świetnie spisująca się Aston Villa, która notuje jeden ze swoich najlepszych startów w lidze w historii. Jak się jednak okazuje mecz ten od początku rozgrywany był pod dyktando Arsenalu. Pomimo, iż piłkarze z Villa Park stwarzali sobie sytuacje, to świetnie w bramce zachowywał Szczęsny i wyłapywał, bądź parował groźne strzały. 
Pierwsza bramka padła w 32 minucie. Świetne prostopadłe podanie Welbecka wykorzystał Özil, który pewnym strzałem pokonał Guzana. Drugi cios nastąpił niespełna dwie minuty później. Özil zrewanżował się Anglikowi za bramkę i to on tym razem asystował. Dośrodkowanie z lewej strony na wbiegającego w pole karne Welbecka i mamy 2:0 dla gości. Nie minęły następne dwie minuty i było już 3:0. Świetnym rajdem popisał się Gibbs i po nieudanym strzale na bramkę, piłkę do własnej bramki wpakował Cissokho były zawodnik Lyonu. Od tamtej pory Arsenal uspokoił grę i utrzymał wynik do końca. 3 bramki, 3 punkty, a wszystko w ponad 4 minuty.

czwartek, 18 września 2014

True Blood


True Blood
Niedawno skończyłem seans finałowego odcinka serialu True Blood. To dobry moment na ten post.
Serial stworzony przez Alana Balla na podstawie powieści Charlaine Harris. Na cały serial składa się 7 sezonów (80 odcinków). Premierowy odcinek wyemitowany został 7 września 2008, a finał 22 sierpnia 2014.

Serial opowiada o głównej bohaterce jaką jest Sookie Stackhouse (Anna Paquin), która zamieszkując miasteczko Bon Temps spotyka i zakochuje się w wampirze Billu Comptonie (Stephen Moyer). Wspólnie oraz z przyjaciółmi stawiają czoła nowym to wydarzeniom jakie spotykają małe miasteczko.
W serialu mamy do czynienia w głównej mierze z wampirami ale także i z wilkołakami, wróżkami i innymi dziwnymi stworzeniami jak zmiennokształtni.

Według mnie sezony od 1 do 4 to kwintesencja tego serialu. Historie przedstawione w tych odcinkach to majstersztyk i pomimo wielu słabszych momentów uważam, że warto to zobaczyć. Niestety sytuacja zmienia się diametralnie z premierą 5 sezonu. Serial wtedy mocno przystopowuje i zaniża swój poziom. Strasznie ciężko mi się go oglądało w sumie aż do końca. Wydawało mi się jakby twórcy nie mieli już pomysłów i ciągnęli wszystko po to by nieco zarobić na marce True Blood. Finał serialu również mnie zbytnio nie przekonał. Finałowy sezon był dosyć słaby i oglądałem go już z przyzwyczajenia.

To, co mogę pochwalić ten serial i czym się bardzo wyróżnia na tle innych to kapitalna czołówka. Przez te 80 odcinków, chyba ani razu jej nie przewinąłem. Prześwietna muzyka w połączeniu z fajnymi obrazkami dało niebywały efekt. Opening True Blood.

W True Blood mamy do czynienia z olbrzymią ilością seksu. Ciężko nawet policzyć ile razy Jason przeleciał daną bohaterkę, nie mówiąc już o wszystkich sytuacjach tego typu odnoszących się do pozostałych bohaterów. W serialu nie czają się i niejednokrotnie widzimy sytuacje wyciągnięte jak z filmu dla dorosłych. Po za dużo ilością scen erotycznych jest w tym serialu olbrzymie nasilenie brutalności i krwi. Przykładem jest np. scena pobicia Sookie, wyrwanie genitalii przez Erica jednemu z bohaterów czy notoryczne odrąbywanie głów czy przebijanie wampirów kołkami.

Serial ten wyróżnia się dla mnie czymś jeszcze. Mianowicie nie znam drugiego takiego, w którym tak bardzo znienawidziłbym dwójkę głównych bohaterów. Sookie i Bill to dla mnie największy minus tego serialu. Wieczne problemy, uganianie za sobą i takie romansidła tych dwojga były niesamowicie męczące. Wiele razy mnie to przynudzało i miałem dość widząc ich nieogarnięcie na ekranie. Nie licząc tej dwójki (no może i Tary) reszta postaci była niesamowicie ciekawa.

Do czołówki postaci, które obdarzyłem sympatią były na pewno:

- Lafayette czarnoskóry gej, który niejednokrotnie rozbawił mnie do łez swoimi tekstami.
- Jason Stackhouse – brat Sookie, pomimo jego wieku, intelektualnie jakby zatrzymał daleko w tyle. Obraca każdą panienkę jaką spotka na swej drodze, a jego zachowanie na co dzień i teksty, którymi rzuca są epickie. Zdecydowanie jest to moja ulubiona męska postać w serialu.
- Jessica Hanby – rudowłosa dziewczyna przemieniona w wampira przez Billa. Niezwykle seksowna i fajna postać, którą polubiłem od samego początku i moją sympatię zyskała aż do samego końca. Moja ulubiona żeńska postać.
Po za tą trójką warto wspomnieć o takich bohaterach jak Andy Bellefleur, Hoyt Fortenberry, Eric Northman, Terry Bellefleur, Godric czy Sophie-Anne Leclerq.

Niezwykle ciężko ocenić mi ten serial. Z jednej strony początek miał naprawdę świetny i oglądało mi się go bardzo dobrze. Druga połowa była jednak niezmiernie nudząca. W takiej sytuacji powinienem wystawić 5. Z racji jednak na fenomenalny opening oraz niezwykle fajne postacie dam temu serialowi 6/10, co będzie nieco zawyżoną ocenką.

środa, 17 września 2014

Porażka na inaugurację Champions League

16.09.2014 - Signal Iduna Park, Champions League, faza grupowa.

 BVB 2 : 0 Arsenal 

(45' Immobile, 48' Aubameyang)

Składy:
Arsenal: Szczęsny - Bellerin, Koscielny, Mertesacker, Gibbs – Arteta (77' Podolski) – Alexis, Ramsey (61' Cazorla), Wilshere, Özil (61' Chamberlain) - Welbeck.
Borussia: Weidenfeller - Durm, Sokratis, Subotić, Schmelzer (79' Jojić) - Bender, Kehl (45' Ginter) - Aubameyang, Mchitarian, Großkreutz - Immobile (86' Ramos).

Pierwszy mecz nowego sezonu Champions League. Arsenal podejmuje na wyjeździe Borussię Dortmund - teoretycznie najsilniejszego rywala w grupie. Niby wydawać się przed meczem mogło, iż skoro Niemcy osłabieni są brakiem Hummelsa, Piszczka czy Reusa to Kanonierzy powinni powalczyć o pełną pulę. Mogli, ale nie musieli, jak się okazało...
Borussia od pierwszych minut narzuciła swoje tempo gry, szalone tempo. Ciągłe ataki, to prawej strony, to lewej, to środkiem, a drużynę od katastrofy ratowali na przemian - raz Koscielny, raz Szczęsny (według mnie obaj byli najlepszymi zawodnikami Arsenalu). Borussia prowadziła niezwykle agresywny napór, wysoki pressing, co poskutkowało taką, a nie inną grą. Kanonierzy przez cały mecz stworzyli sobie kilka (dosłownie!) sytuacji by zdobyć bramkę. Co prawda były one wyśmienite, ale po drugiej stronie Niemcy stworzyli ich sobie kilka razy więcej. Tak świetna gra piłkarzy Kloppa plus fatalne straty i błędy w środku pola poskutkowały dwoma bramkami w plecy. Pierwsza z nich padła w ostatniej minucie pierwszej połowy. Świetnym rajdem z połowy boiska popisał były król strzelców serie A - Immobile, który przypadkowo ale również przy bierności obrońców minął ich i pokonał polskiego bramkarza. Drugi i decydujący gol padł tuż po rozpoczęciu drugiej połowy. Bramkę po kapitalnej asyście Großkreutza zdobył Aubameyang, który w mojej ocenie był bohaterem tego meczu.
Wyniki pozostałych spotkań można zobaczyć TUTAJ.

poniedziałek, 15 września 2014

Rozpiska serialowa

Wielkimi krokami zbliżają się premiery sezonów seriali, które oglądam. Do tego kilka nowości oraz rzeczy nie bez zapowiedzianej daty. Podsumowanie wszystkiego poniżej.

Kontynuacje serialowe:

22.09.2014 - Poniedziałek
* The Blacklist (2 sezon)
* Sleepy Hollow (2 sezon)
* Saving Hope (3 sezon)

23.09.2014 - Wtorek
* Chicago Fire (3 sezon)
* Person of Interest (4 sezon)

24.09.2014 - Środa
* Chicago PD (2 sezon)

26.09.2014 - Piątek
* Hawaii Five-0 (5 sezon)

28.09.2014 - Niedziela
* Once Upon a Time (4 sezon)
* Revenge (4 sezon)

29.09.2014 - Poniedziałek
* NCIS: Los Angeles (6 sezon)

1.10.2014 - Środa
* Criminal Minds (10 sezon)

5.10.2014 - Niedziela
* Homeland (4 sezon)

7.10.2014 - Wtorek
* Supernatural (10 sezon)

8.10.2014 - Środa
* Arrow (3 sezon)
* American Horror Story: Freak Show

Seriale premierowe:

22.09.2014 - Poniedziałek

* Gotham

7.10.2014 - Wtorek
* The Flash

24.10.2014 - Piątek
* Constantine

2015:

Hannibal (3 sezon)
Banshee (3 sezon)
Orphan Black (3 sezon)
Heroes Reborn (premiera)

?

Mortal Kombat: Legacy (3 sezon)
24: Live Another Day (2 sezon)
True Detective (2 sezon)

sobota, 13 września 2014

Remis po kapitalnym widowisku

13.09.2014 - The Emirates, Barclays Premier League, kolejka 4.

 Arsenal 2 : 2 ManCity 

(63' Wilshere, 74' Alexis - 28' Agüero, 83' Demichelis)

Składy:
Arsenal: Szczęsny - Debuchy (81' Chambers), Mertesacker, Koscielny, Monreal - Flamini (95' Arteta) - Ramsey, Wilshere - Alexis, Welbeck (88' Oxlade-Chamberlain), Özil.
Manchester City: Hart - Zabaleta, Kompany, Demichelis, Clichy - Fernandinho (77' Kolarov), Lampard (46' Nasri) - Navas, Silva, Milner - Agüero (67' Džeko).

Kapitalne widowisko na The Emirates. Arsenal zaczął bardzo pewnie od samego początku i przeważał. Świetną okazję do zdobycia bramki i wejścia do drużyny miał Welbeck lecz po jego strzale piłka zatrzymała na słupku angielskiego golkipera. Po około 20 minutach gry, postawa Arsenalu nieco zwolniła na korzyść gości. To The Citizens doszli do głosu i zdobyli pierwszą bramkę w tym spotkaniu. Po koronkowej akcji z kontrataku bramkę zdobywa argentyński snajper - Agüero. Wynik do końca pierwszej połowy nie uległ zmianie. Gra była dosyć twarda ale niezwykle interesująca.
Druga połowa zwiastowała jeszcze ciekawsze widowisko. Akcja za akcję, strzał za strzał. Początkowo przeważanie Kanonierów by nagle sytuacja zmieniła na korzyść Manchesteru City. W 63 minucie padło wyrównanie. Po niezwykle interesującej akcji, Wilshere napierając boczną flanką, z dosyć ostrego kąta pokonał Harta. Niespełna dziesięć minut później, to podopieczni Wengera wyszli na prowadzenie po fenomenalnym strzale Alexisa Sancheza. Świetna wrzutka ze środka Wilshera i piękny strzał z woleja w wykonaniu Chilijczyka. Zdecydowanie bramka meczu!
W końcówce zawodnikom z Manchesteru udało się wyrównać po niezrozumieniu się w polu karnym Flaminiego i Szczęsnego. Bramkę po uderzeniu głową zdobył Demichelis. Ostatnie 15 minut tego spotkania to niezwykle pasjonujące starcie i wymiana ataków. Słupki padały na zawołanie, lecz nic więcej. Co prawda Nasri zdobył bramkę, lecz nie przepisowo, ponieważ ze spalonego. Wynik się już nie zmienił i w hicie kolejki obie ekipy podzieliły się punktami.
Najbardziej szkoda mi Debuchy'ego, który nie fortunnie spadając doznał poważnie wyglądającej kontuzji i został zniesiony na noszach...
W spotkaniu tym debiut w barwach Arsenalu zaliczył Danny Welbeck.

piątek, 12 września 2014

Karty Dragon Ball

Wrzucałem już kolekcję swoich kart Dragon Ball. Były te klasyczki z Chio oraz związane z Sayian sagą. Tym razem postanowiłem zrobić fotki kart, które niedawno odkopałem na dnie swojej szafy...

wtorek, 9 września 2014

Crisis


Crisis

Serial, który swoją premierę miał 16 marca 2014 roku. Twórcą jest Rand Ravich. Serial liczy jedynie 13 odcinków składających się w jeden sezon. Wyniki oglądalności nie zachwyciły więc został on oficjalnie anulowany, a finałowy odcinek wyemitowany został 21 czerwca 2014.

Serial opowiada o dwójce agentów, którzy pewnego dnia zostają zmuszeni do wspólnej pracy. Agent Secret Service – Marcus Finley (Lance Gross) oraz agentka specjalna FBI Susie Dunn (Rachael Taylor) muszą odnaleźć dzieci wysoko postawionych rangą amerykańskich urzędników, wśród których znajduje się między innymi syn prezydenta czy córka Susie. Terroryści grożą zabiciem dzieci, jeśli dany z rodziców nie spełni ich żądań. Jak się okazuje wszystko staje się skomplikowane, a udział w całym spisku mają osobą, których byśmy nie podejrzewali o to.

Serial trzyma w napięciu i na pewno nie można powiedzieć, że jest nudny. Oprócz dwójki głównych bohaterów możemy zobaczyć kilka znanych twarzy ze świata seriali między innymi Gillian Anderson, Michael Beach, Max Martini, Dermot Mulroney czy Mark Valley. Pomimo, iż serial został anulowany to się jednak cieszę, ponieważ fabuła była według mnie stworzona pod jeden sezon. Ciężko mi wyobrazić, co twórcy mogliby nam zaserwować w drugim sezonie. Nie jesteśmy więc skazani na ciągnięcie wszystkiego bez sensu, a powstałe 13 odcinków świetnie odwzorowują nam jedną, ciągłą historię.
Serial oglądałem od początku i bardzo mi się podobał. Polecam.

sobota, 6 września 2014

Kreskówki z dawnych lat - część 1

Wstęp
Jako dzieciak zawsze miałem podobny harmonogram dnia. Najpierw szkoła, później powrót do domu (niejednokrotnie biegiem), szybki obiad z równoczesnym włączaniem telewizora. A tam kreskówki, które oglądały całe podwórka. Son Goku, Tsubasa, Woody Woodpecker czy Tom i Jerry. Po zakończonym seansie wychodziło na podwórko by wspólnie z kolegami komentować nowe odcinki i przygody naszych bohaterów. Nikt nie myślał o jakiś forach, facebookach i innych tego typu rzeczach. Raz, że nie było do tego dostępu, a dwa, że nikt nawet nie myślał o takich rzeczach.

I tak od poniedziałku do piątku…
A weekend? W weekendy przeważnie oglądało się kreskówki z rana. Ileż to razy zdarzyło się by wstać wczesnym rankiem by móc obejrzeć kolejną walką Batmana z Jokerem czy dowiedzieć się jakiego nowego Pokemona złapał Ash.

To były świetne czasy. Te beztroskie godziny spędzone przed telewizorem już nie wrócą. Świat kreskówek zmienił diametralnie na przestrzeni kilkunastu lat. A szkoda. Nie mniej jednak jestem dumny z tego, że wychowałem się w latach ’90 i mogłem poznać tylu świetnych bohaterów.

Postanowiłem zapoczątkować kilkuczęściową historię kreskówek z dawnych czasów, kreskówek, które miałem przyjemność oglądać i którymi chcę się z Wami podzielić. Zapraszam do lektury części pierwszej…


Dragon Ball / Dragon Ball Z / Dragon Ball GT

Hmm… Najlepsza rzecz jaką widziałem. Zdecydowanie. A zacząłem oglądać… z przypadku. RTL 7 miało w swojej popołudniowej ramówce anime o nazwie Dragon Ball. Początkowo nie interesowałem się tym tytułem, a swój wolny czas spędzałem oglądając Rycerzy Zodiaku. Los tak chciał, że oczekiwana przeze mnie kreskówka leciała tuż po Smoczych Kulach, więc często zdarzyło się tak, że byłem zmuszony obejrzeć tą końcówkę przygód Son Goku. No i w końcu wkręciło mnie to i to na tyle mocno, że włączałem telewizor godzinę wcześniej i dosyć szybko zapędziłem w wir tego tytułu. Dogłębniej tego tytułu opisywać nie będę ponieważ poświęciłem mu cały dział na blogu, który dostępny jest na górze strony – Dragon Ball Projekt.



Captain Tsubasa (Kapitan Jastrząb)

Jeden z pierwszych, jak nie pierwszy tytuł anime w Polsce. Serial stworzony przez Yoichiego Takahashi, który zawierał 128 odcinków. Anime opowiadało historię młodego piłkarza pochodzącego z Japonii imieniem Tsubasa Ozora. Tsubasa grający w drużynie FC Nankatsu toczył boje z wielkimi rywalami reprezentującymi inne japońskie drużyny. Chłopak zrobił świetną karierę, a piłka nożna stała się jego największą pasją.



Sylvan (El Hijo Del Bosque)

Hiszpański serial emitowany między innymi na RTL7 czy TV Polonii wzorowany na legendarnej historii o Robin Hoodzie. Kreskówka ta liczy jedynie 26 odcinków. Opowiada o psie w ludzkimi cechami, który jest kimś w stylu kultowego Robina Hooda. Bohater mieszkający w lesie stawia czoła m.in. Rycerzom Śmierci, Tarkwinowi czy Czarownicy.



He-Man i władcy wszechświata

Prześwietna kreskówka, której głównym bohaterem był bohaterski, blond włosy mięśniak. Adam po otrzymaniu potężnego miecza mógł zmienić się w He-Mana, by następnie wraz ze swoimi przyjaciółmi oraz tygrysem bojowym móc walczyć ze złem ogarniającym jego krainę – Eternię. Jego największym przeciwnikiem było ucieleśnienie zła w postaci Szkieletora, który chce zawładnąć Eternię i pokonać raz na zawsze bohaterskiego wojownika. Co ciekawe genezą powstania tej kreskówki była linia zabawek firmy Mattel.



Spider-Man: The Animated Series

Kultowa kreskówka opowiadająca o super bohaterze Marvela – Spider-Manie. Była to moja ulubiona kreskówka zarówno o tej postaci jak spośród wszystkich animowanych seriali. Głównym bohaterem jest Peter Parker, który po ugryzieniu pająka nabywa niezwykłe zdolności i przybiera nową tożsamość – Człowieka Pająka. Walczy on z super łotrami, którymi między innymi są Venom, Octopus, Green Goblin, Mysterio i wielu innych. Serial wielokrotnie opierał na oryginalnych komiksowych historiach. Oprócz Spider-Mana mieliśmy także ujrzeć wielu innych superbohaterów: Iron Mana, Fantastic 4, X-Men, Blade’a czy Punishera. Więcej o tej kreskówce możecie znaleźć – Spider-Man: The Animated Series.



X-Men: The Animated Series

Drugi i zarazem ostatni z The Animated Series serial animowany Marvela, który oglądałem w dzieciństwie. Historia skupiała się na grupie super bohaterów, którzy stali się mutantami i nabyli różne niezwykłe zdolności. Wspierani przez swojego mentora – profesora Xaviera zakładają szkołę dla mutantów i walczą ze złem. Jednym z ich głównych przeciwników jest Metallo, który po swojej stronie również posiada grupkę mutantów. Więcej o tej kreskówce możecie znaleźć – X-Men: The Animated Series.



Lucky Luke

Pomimo, iż do dzisiaj nie przepadam za westernami, ta kreskówka osadzona na dzikim zachodzie była dla mnie czymś fantastycznym. Opowiadała o kowboju imieniem Lucky Luke. Był on najszybszym strzelcem. Miał swojego konia oraz psa, z towarzystwie których podróżował. Niejednokrotnie stawiał czoła różnym łotrom między innymi braciom Dalton. Kreskówka stworzona przez Francuza i Belga. Pojawiły się także komiksy o historiach bohaterskiego kowboja.



Woody Woodpecker

Pamiętam kreskówkę z kanału RTL7, która nadawana była w specjalnym paśmie bajkowym, której emisja była w podobnym czasie co Dragon Ball. Opowiadała o dzięciole, tytułowym bohaterze, który w każdym odcinku przeżywał nowe to zabawne historie. Charakterystycznym elementem był fajny odgłos, który wybrzmiewał z gardła Woodpeckera, a który pamiętam do dziś.



Men in Black: The series

Ta kreskówka to podobny przypadek jak historia z Dragon Ball. Co weekend rano Polsat emitował Batmana, lecz przed tą emisją trwał pokaz kreskówki o Facetach w czerni. Świetna animacja, dużo humoru i niezwykłych przypadków kosmitów, które jak pamiętam bardzo mnie wciągały. Kreskówka szybko stała się dla mnie hitem dosyć szybko i nie wyobrażałem sobie by przegapić kolejny nowy odcinek. Niezapomniana jest dla mnie czołówka i muzyka rozbrzmiewająca podczas niej.



Maska

Ach co to była za kreskówka. Mało kto nie zna filmu z Jimem Carrey w roli głównej. To była jednak kreskówka opowiadająca przygody Stanley’a Ipkissa, zwykłego faceta pracującego w banku, który w był w posiadaniu starożytnej maski. Po założeniu ów maski stawał się on kimś niezwykłym. Ciężko to nawet opisać, to trzeba zobaczyć !



Laboratorium Dextera

Jedna z najlepszych kreskówek emitowanych w Cartoon Network. Młody, niski, rudowłosy chłopiec, który jest geniuszem naukowcem tworzy w swoim pokoju tajne laboratorium, w którym przeprowadza eksperymenty i tworzy niezwykłe wynalazki. Niestety, chłopak ma jeden problem – starszą, nierozgarniętą siostrę, która niejednokrotnie zachodzi mu za skórę. Dexter rywalizuje ze swoim odwiecznym przeciwnikiem Mandarkiem, którego umiejętności są zbliżone do tych, jakimi dysponuje tytułowy bohater.



Johnny Bravo

Początkowo nie lubiłem tej kreskówki. Wszystko przyszło z czasem. Kreskówka opowiada o tytułowym Johnnym, lalusiu mieszkającym z nadopiekuńczą mamą, który na każdym kroku stara się poderwać i zaimponować kolejnej to napotkanej kobiecie. Jak łatwo się można domyślić, nie wszystkie zaloty odbywają się zgodnie z jego widzimisię. Sprawy często się komplikują i dostarczają tym samym wiele śmiechu.



Różowa Pantera

Na koniec części pierwszej ostatnia pozycja jaką jest Różowa Pantera. Opisywać w sumie nie ma czego, bo sam tytuł mówi nam o przygodach różowej pantery. Wraz z takimi postaciami jak Mrówkojad, Inspektor czy Eskimos, Pantera z każdym odcinkiem przeżywa nowe przygody. Motyw muzyczny znany jest chyba każdemu.

czwartek, 4 września 2014

TopLista 12 najlepszych openingów serialowych

Czas na kolejną Topkę. Tym razem pod nóż poszła ta dotycząca serialowych czołówek. Oczywiście kryteria takie jak wcześniej. W grę wchodzą jedynie seriale, które oglądałem. Czołówki muszą trwać dłużej niż parę sekund, jak jest w przypadku takich tytułów jak Arrow czy Supernatural.
No to lecimy:

Czołówka nie jest jakaś wybitna. Podoba mi się muzyka i wizualizacje w niej zawarte. Opening w sam raz na ostatnie miejsce mojego plebiscytu.

Czołówka, która nie mogła się znaleźć wyżej. Niestety. Fajnie zmontowane sceny z poszczególnych odcinków. Muzyka oryginalna, co oczywiście na plus. Opening zmienia się w zależności od sezonu.

Hawaje otwierają pierwszą dziesiątkę. Czołówka jest bardzo fajna ale przegrywa w starciu z wyżej znajdującymi się rywalami. Czołówka w podobnej stylistyce do tej z miejsca 11. Sceny z odcinków, przedstawienie głównej obsady i bardzo fajna muzyka.

Czołówka, która ukazuje główną obsadę, ma ciekawy klimat i muzykę. Co ciekawe w tle możemy ujrzeć prawdziwe fotografie największych seryjnych morderców w historii, do których nawiązuje i na podstawie, których powstało wiele odcinków. Czołówka zmienia się wraz z nowym członkiem obsady bądź kolejnym sezonem.

Wielki sentyment mam do tego openingu. Bardzo fajna muzyka, która nadaje ciekawy klimat. Do tego motyw z danego sezonu związany z najważniejszymi elementami.

Ten serial otwiera najciekawsze według mnie czołówki. Klimat jaki panuje podczas tego openingu jest niezwykle mocny. Nawiązuje do całego serialu i widzimy sceny nie związane za bardzo z odcinkami. Słyszymy słynne przemówienia oraz dialog pomiędzy Saulem i Carrie. Jak dotąd czołówka była niezmieniona przez trzy sezony. Czwarty jest restartem, więc możemy spodziewać się zmiany...

6. Fringe
Uwielbiałem tą czołówkę. Nie była ona jakaś mega wyjątkowa, ale miała coś co mi się zawsze podobało. Szczególnie muzyka. Fajny patent to fakt, iż kolor motywu czołówki zmieniał się w zależności od wydarzeń. Podstawowa była niebieska, pokazująca alternatywny świat - czerwona, inwazję obserwatorów - czarna itd.

Pierwszą piątkę otwiera czołówka pierwszego serialu, w jaki się wciągnąłem, a było to dawno temu... Kultowe Smallville, które miało kapitalną muzykę - Save me. Ponadto widzimy podczas niej głównych bohaterów i różne scenki z odcinków. Czołówka zmieniana była dosyć często, w zależności od danego sezonu bądź pojawienia się nowych bohaterów.

Hmm. Od czwartej pozycji miałem problem, ponieważ wszystkie te openingi to arcydzieło. Czołówka Rodziny Soprano trwa dosyć długo. Widzimy podczas niej głównego bohatera, który podróżuje przez miasto wracając tym samym do swojego domu. Podczas tej podróży wyświetlane są nazwiska obsady oraz możemy posłuchać fenomenalnej muzyki.

Niedawno zakończony serial, który najlepsze co miał w sobie to czołówka. Tak jak w przypadku The Sopranos czy Smallville - Czysta Krew miał nieziemską muzykę. Po za tym scenki nie związane bezpośrednio z serialem, ale mocno do nich nawiązujące - nagość, przemoc, krew. Zasługuje zdecydowanie na pierwszą trójkę.

2. Dexter
Co tu dużo mówić... Morning rutine by Dex. Klimatyczna muzyka i pokazanie scenek z codziennej, porannej rutyny głównego bohatera. Zabicie komara, umycie się, ubranie, przygotowanie i zjedzenie śniadania - niby nic niezwykłego ale rozbierając to na czynniki pierwsze mamy coś fenomenalnego. Niezwykle wiele analogii, nawiązań. By dowiedzieć się więcej polecam lekturę książki - Dexter - Taki Sympatyczny Morderca.

Nie mogło być inaczej. Na szczycie serial legenda, serial, którego czołówka wywołuje ciarki na plecach. Muzyka, którą zna każdy, nawet ci, którzy nie znają Archiwum X. Nic dodać nic ująć.

wtorek, 2 września 2014

Letnie okienko trasferowe Arsenalu i nie tylko... - 2014 -

Letnie okienko transferowe zostało oficjalnie zamknięte dziś o północy. Arsenal poważnie się wzmocnił i udowadnia, że znowu będzie liczył się w walce o mistrzostwo oraz europejskie puchary. Nie brakowało wielu plotek oraz sfinalizowanych świetnych transferów w europejskiej piłce...

Nowe nabytki drużyny

Pierwszym znaczącym ruchem było kupno Alexisa Sancheza z Barcelony za niecałe 40 milionów euro. Jest to w kolejności drugi największy transfer w historii klubu. Chilijczyk zaliczył świetny występ ze swoją reprezentacją na mundialu w Brazylii i znalazł się w kręgu zainteresowań wielu klubów z Anglii. Liverpool, Manchester City czy Tottenham zostały jednak w tyle, a to właśnie Kanonierzy zakontraktowali w swojej drużynie napastnika z Ameryki Południowej. Sanchez będzie występował z numerem 17. Grał on w takich klubach jak River Plate, Udinese czy FC Barcelona. Z tą ostatnią drużyną może pochwalić świetny bilansem 39 bramek w 88 występach, gdzie podkreślić należy, iż nie był on podstawowym graczem Blaugrany.

Drugi transfer to przyjście do drużyny naturalnego następcy Sagny, jakim jest Mathieu Debuchy. Francuz pojechał na mundial do Brazylii i był podstawowym bocznym obrońcą kadry. Arsenal zainteresowany jego usługami był już rok temu lecz do transferu ostatecznie nie doszło. Debuchy będzie grał z numerem 2 na boku obrony. Kwota transferu wyniosła 15 milionów funtów. Wcześniej grał on w Lille oraz Newcastle United. Ma na swoim koncie również kilkadziesiąt występów w kadrze Trójkolorowych.

Trzecim wzmocnieniem Arsenalu w tym okienku transferowym jest kupno bramkarza z OGC Nice - Davida Ospiny. 25 latek ma za sobą bardzo barwny występ na Mistrzostwach Świata w Brazylii, gdzie wraz z kolegami z reprezentacji Kolumbii doszedł aż do ćwierćfinału. Kwota transferu wyniosła 4 mln funtów. Ospina będzie grał z numer 13 na plecach i będzie rywalizował o miejsce w bramce z polskim bramkarzem - Wojciechem Szczęsnym.

Czwartym transferem jest kupno młodego, bo 19 letniego zawodnika drużyny Southampton - Caluma Chambersa. Młody Anglik ma za sobą świetny sezon w Premier League. Zawodnik ten grywał zazwyczaj na prawej, bądź środku obrony lecz może występować także jako środkowy pomocnik. Kwota transferu wyniosła 20,5 mln funtów.

Piątym wzmocnieniem drużyny z The Emirates jest kupno za 20 milionów euro w zawodnika ManU - Danny'ego Welbecka. Napastnik sprowadzony został głównie w celu zastąpienia kontuzjowanego Giroud. Welbeck jest wychowankiem klubu z Old Trafford. Dotychczas zagrał on w ManU 90 meczy i strzelił w nich 20 bramek. Reprezentował również barwy reprezentacji Anglii podczas ostatnich mistrzostw świata i mistrzostw europy. Transfer dopięty został podczas deadline day.

Odeszli...

Największym ubytkiem w tym okienku będzie na pewno odejście wieloletniej gwiazdy Arsenalu jaką był Bacary Sagna. Francuz, któremu skończył się kontrakt postanowił go nie przedłużać i odszedł do Manchesteru City. Sagna w armatką na piersi zaliczył 284 występy. Do drużyny przybył w 2007 roku i przez kilka sezonów stanowił o sile Arsenalu w defensywie, choć i również ma na koncie kilka bramek i kapitalnych rajdów bokiem boiska. Grywał przeważnie na boku, choć ostatnimi czasy zdarzało się, że pojawiał na środku obrony.

W sierpniu klub z The Emirates opuścił kapitan - Thomas Vermaelen. Belg, który nie był podstawowym zawodnikiem Arsenalu dołączył do drużyny FC Barcelona, związując się z Katalończykami 5-letnią umową. Dokładnej ceny transferu nie ujawniono ale opiewa się ona o ok. 20 mln euro. Verma rozegrał w Arsenalu 150 meczów i strzelił w nich aż 15 bramek. Ostatnimi czasy przegrywał zdecydowanie miejsce w pierwszym składzie na rzecz m.in. Mertesackera i Koscielnego. Thomas występował wcześniej w takich drużynach jak Germinal Beerschot czy Ajax Amsterdam.

Drużynę Arsenalu opuścili również tacy zawodnicy jak:
~> Chu-Young Park - koniec kontraktu, obecnie bez klubu.
~> Zac Fagan - młodzian, który młodzieżówkę Arsenalu zamienił na drużynę Welling.
~> Daniel Boateng - koniec kontraktu, obecnie bez klubu.
~> Nicklas Bendtner - koniec kontraktu, przez dłuższy czas nie mógł znaleźć nowego pracodawcy. W końcu podpisał kontrakt z niemieckim Vfl Wolfsburg.
~> Chuks Aneke - podpisał kontrakt z Belgijską drużyną Zulte-Waregem.
~> Zak Ansah - młody talent, który odszedł z młodzieżówki by zacząć profesjonalny kontrakt z ekipą Charltonu.
~> Łukasz Fabiański - polski bramkarz, który był jednym z bohaterów w ostatniej edycji FA Cup nie chciał być dłużej w cieniu Wojtka i odszedł za darmo do Swansea.
~> Leander Siemann - koniec kontraktu, obecnie bez klubu.
~> Thomas Eisfeld - młody zawodnik odszedł do drużyny Fulham. Podpisał dwuletni kontrakt lecz kwoty transferu nie ujawniono.
~> Ignasi Miquel - obrońca, który dotychczas rozegrał w barwach Arsenalu 14 spotkań podpisał kontrakt z ekipą Norwich City.

Wypożyczenia

~> Joel Campbell - Kostarykańczyk, który zanotował kapitalny występ w barwach swojej reprezentacji na mundialu w Brazylii. Te mecze oraz pamiętny przeciwko Manchesterowi United w Champions League sprawiły, iż Wenger postanowił nie wypożyczać go i zostawić w składzie. Ostatni sezon przebywał na użyczeniu w Olympiakosie Pireus.
~> Francis Coquelin - Francuz, który ostatni sezon spędził na wypożyczeniu we Freiburgu powrócił na The Emirates.
~> Wellington Silva - Brazylijczyk, który z powodu problemów z podpisaniem kontraktu musiał zostać wypożyczony do Realu Murcii. Tym razem powrócił z nadzieją podpisania nowego kontraktu z Arsenalem. Niestety z powodu nie otrzymania pozwolenia na pracę w Anglii został ponownie wypożyczony na sezon - tym razem do Almerii.
~> Benik Afobe - pomimo, iż zawodnik zagrał pierwszy mecz przygotowawczy został ostatecznie wypożyczony na sezon do drużyny Milton Keynes Dons.
~> Austin Lipman - młody zawodnik został wypożyczony na cały sezon do drużyny Boreham Wood.
~> Johan Djourou - Szwajcar, który wrócił do drużyny z wypożyczenia do HSV Hamburg. Jego powrót był tylko chwilowy, ponieważ został definitywnie sprzedany do tej samej drużyny za kwotę 2,8 mln euro.
~> Jon Toral - młody zawodnik, który przyszedł do Arsenalu ze szkółki Barcelony został wypożyczony na cały sezon do ekipy Brentford.
~> Ryo Miyaichi - młody Japończyk został wypożyczony na cały obecny sezon do holenderskiej drużyny Twente.
~> Carl Jenkinson - boczny obrońca Kanonierów wypożyczony został na cały sezon do ekipy West Ham United.
~> Kristoffer Olsson - wypożyczony na cały sezon do duńskiego FC Midtjylland.
~> Kim Källström - Szwed, który został wypożyczony w zimowym okienku ubiegłego sezonu ze Spartaku Moskwa. Pomimo, iż był on kontuzjowany, to po powrocie do zdrowia zanotował kilka całkiem dobrych spotkań. Po sezonie wrócił do Rosji.
~> Emiliano Viviano - bramkarz Palermo, który wypożyczony został w ramach konkurencji dla Polskich bramkarzy. Poległ z kretesem, ponieważ nie zagrał ani minuty. Wrócił do swojej drużyny we Włoszech.