Szklanka okazjonalna wydana w ramach Mistrzostw Świata 1998 we Francji.
środa, 21 września 2016
poniedziałek, 12 września 2016
Dragon Ball Super - odcinek 058
Zamasu and Black - The Two's Mystery Deepens
Data premiery: 11.09.2016
Streszczenie:
Tymczasem na Ziemi Bulma uzdrawia poważnie rannych bohaterów dając im senzu bean. Gdy cała trójka wraca do zdrowia i staje na nogach o własnych siłach, kobieta ruga ich za lekkomyślne postępowanie oraz nie zabranie ze sobą magicznych fasolek. Zaraz po tym opowiadają oni wszystkim zebranym, co wydarzyło się w przyszłości. Gang Pilafa, Bulma i młody Trunks dowiadują się o Super Saiyaninie Rose oraz o kolejnym, nieśmiertelnym wrogu jakim jest Zamasu. Goku chce ponownie wyruszyć w przyszłość zrewanżować się za porażkę. Vegeta jednak daje mu do zrozumienia, iż nie mają szans z takim wrogiem.
Trunks wychodzi na świeże powietrze, a wraz z nim Gang Pilafa. Bohater informuje ich, iż jego ukochana Mai przeżyła lecz została w tamtym świecie i jej życie jest zagrożone.
Tymczasem w dziesiątym Wszechświecie Gowasu samotnie popija kończącą się już herbatę. Zauważa nieobecność swojego protegowanego...
Wszystkie te wydarzenia, które ostatnio miały miejsce stawiają przed bohaterami masę kolejnych pytań. Whis stara się to wszystko zebrać do kupy i dzięki swojej wiedzy, inteligencji i wieloletniemu doświadczeniu wyjaśnia, co nie co.
Zamasu miał stać się genialnym Kaioshinem Dziesiątego Wszechświata, lecz jego mroczne serce musiało przewyższyć dobro. Dręczony kwestią sprawiedliwości i nienawiścią do śmiertelników oraz pierwszym spotkaniem z Son Goku, podczas którego doszło do walki, którą przegrał musiało na niego wpłynąć w negatywny sposób. Zamasu poszukiwał egzekutora sprawiedliwości. W tym celu udał się do Zeno i po otrzymaniu informacji na temat Super Smoczych Kul wykorzystał ich moc by stworzyć Blacka posiadającego takie samo ciało, co Goku i moc, która będzie niezbędna do egzekwowania sprawiedliwości. Wróg nie musiał odczekiwać całego roku, by kule nabrały swoich mocy - wystarczyło, iż skorzystał on z mocy pierścieni czasu i przeskoczył w przyszłość o rok. Żeby jednak móc używać mocy pierścienia, musiał on stać się Kaioshinem oraz otrzymać do nich swobodny dostęp. Jedynym rozwiązaniem tego faktu jest śmierć Gowasu, którą najprawdopodobniej otrzymał z rąk swojego ucznia. Gdyby tego było mało, Zamasu skorzystał z mocy Super Smoczych Kul ponownie i poprosił o nieśmiertelność. Mając sługę w postaci Blacka oraz życie wieczne sterroryzował on przyszłość Trunksa, a to wszystko zaczyna dziać się obecnie w teraźniejszości...
Znając zarys wydarzeń, bohaterowie postanawiają udać się do Dziesiątego Wszechświata na spotkanie z Zamasu i Gowasu. Obawiają się oni o życie starca.
Tymczasem do krainy bogów w Dziesiątym Wszechświecie zjawia się Whis, Beerus, Shin oraz Goku. Chcą oni natychmiast widzieć się z Zamasu. Mędrzec oświadcza im, iż jego uczeń zniknął z samego rana i do tej pory nie wrócił. Bóg Zniszczenia wypytuje go czy aby ostatnimi czasy Zamasu nie wykazywał dziwnego zachowania w kwestii sprawiedliwości. Otrzymuje on informacje, które potwierdzają jedynie ich przypuszczenia. Nagle na miejscu zjawia się Zamasu wraz z zaparzoną przez siebie herbatą.
piątek, 9 września 2016
Tom Clancy's Splinter Cell: Blacklist
Gdy posiadałem starego peceta mój wachlarz gier był dosyć wąski, a zarazem szeroki biorąc pod uwagę ile świetnych gier wydano we wcześniejszych latach. Wymagania nowszych gier nakazywały posiadanie lepszego sprzętu, więc zatrzymałem się gdzieś między San Andreas, a Tonym Hawk American Westland... Nie mniej jednak kilka miesięcy temu kupiłem sobie nowy sprzęt, a co za tym idzie mam możliwość zagrania w nowsze tytuły.
Pierwszą z gier, w które miałem okazję popykać w swojej nowej erze jest właśnie Tom Clancy's Splinter Cell: Blacklist wydana w 2013 roku. Co ciekawe grę nabyłem wraz z miesięcznikiem CD Action, który to kupiłem początkowo jedynie dla full wypas Herosów ale to, co zobaczyłem po zainstalowaniu Splinter Cella...
Przechodząc do rzeczy jestem pod wielkim wrażeniem tej gry. Graficznie odpicowana jest na medal. Scenki niemalże kinowe, animacje, ruchy postaci, cienie i dynamika są czymś wielkim i dla mnie wyjątkowym, czego wcześniej osobiście w grach komputerowych nie znalazłem.
Fabuła gry jest niezwykle wciągająca. Ugrupowanie terrorystyczne nazywające siebie Inżynierami grozi Ameryce jak i jej sojusznikom serią zamachów na wielką skalę. Grożą, iż jeśli nie zostaną wycofane wojska z różnych zakątków na Ziemi, dokonają drastycznych zniszczeń. Prezydent powołuje tajną jednostkę o kryptonimie Czwarty Eszelon, która ma za zadanie rozpracowanie wroga. W skład tej jednostki wchodzi nasz główny bohater czyli Sam Fisher.
Oczywiście nasz Sam ponownie przywdziewa charakterystyczny kostium wyposażony w gogle termowizyjne oraz arsenał i staje do walki z wrogiem. Jest to typowa skradanka, lecz możliwości do ukończenia gry mamy trzy. Możemy grać używając stylu ducha (przechodzenie misji bez jakiegokolwiek zabijania), stylu pantery (przechodzeniu i zabijaniu po cichu), bądź stylu szturmowca (przechodzeniu misji i zabijaniu wchodząc w bezpośrednie konfrontacji z wrogiem). Każdy ze styli ma swój specyficzny arsenał i wyposażenie, którego w grze jest naprawdę co nie miara. Możemy ogłuszać przeciwników poprzez podduszenie ale również dzięki granatom usypiającym. Możemy likwidować wrogów poprzez egzekucje ale również poprzez ciche poderżnięcie gardła. Ilość dostępnych broni jest ogromna od pistoletów z tłumikiem, przez mp5, a na ak47 i różnego rodzaju snajperkach kończąc. Mamy także możliwość sterowania dronami wyposażonymi w ładunki wybuchowe, kamery oraz innego typu ciekawe rozwiązania, które pomagają nam ukończyć poszczególne misje.
Nasz bohater zostaje wysyłany do misji w różne strony świata. Dla przykładu napiszę, że zaczynamy w Bengazi, gdzie oddano niesamowicie klimat prowincji Libijskich i komórek terrorystycznych bliskiego wschodu. Następnie dostajemy do wykonania misje między innymi w Iraku, Iranie, Paragwaju, Anglii czy rzecz jasna w USA. Jedne zadanie to np. odbicie jeńca, inne to zhakowanie terminali wroga, a jeszcze inne to na przykład wydostanie z więzienia w Guantanamo. Urozmaicenie jest ogromne. Po ukończeniu każdej z misji jesteśmy rozliczani z efektywności i otrzymujemy punkty oraz pieniądze, za które możemy wyposażyć jeszcze lepiej swój arsenał, bądź też strój bojowy.
To wszystko, to jedynie misje kampanii, a dostępne mamy także inne misje, w których jesteśmy zdani jedynie na siebie i czeka nas jedynie ciężki survival, bądź też zadania pojedyncze, ale i mamy możliwość rozgrywki sieciowej, która jest mocnym punktem tej gry.
Gra jest przepiękna i niezwykle wciąga. Jedynym minusem jest jedynie fakt, iż nie jest zbyt długa.
poniedziałek, 5 września 2016
Dragon Ball Super - odcinek 057
God with the Invulnerable Body - Zamasu's Advent
Data premiery: 04.09.2016
Streszczenie:
Son Goku jest zdumiony faktem spotkania z Zamasu. Wypowiada mu wojnę z racji faktu przymierza z Blackiem. Kaio ogłasza go jednak swoją bratnią duszą, a nie jedynie sprzymierzeńcem. Jego pragnienie stworzenia nowego, sprawiedliwego świata, bez śmiertelników wkrótce stanie się prawdziwe. Son Goku na te słowa reaguje podniesieniem swojej energii oraz natychmiastowym atakiem. Dochodzi do konfrontacji z Zamasu. Bohater natychmiast wyczuwa, iż jego moc jest większa niż podczas ich pierwszego spotkania. Ich wspólną wymianę ciosów przerywa Black, który wtrąca się do walki. Argumentuje to faktem zemsty i chęci zabicia Saiyan. Zamasu nie jest zbytnio zadowolony lecz przystaje na propozycję swojej bratniej duszy i obaj postanawiają pokonać Goku.
Nagle do nierównego pojedynku dołącza Trunks, który pod postacią SSJ2 postanawia walczyć u boku swojego przyjaciela. Son Goku obiera na cel Blacka z racji jego o wiele większej mocy aniżeli Zamasu, który staje się rywalem Trunksa. Dochodzi więc do podwójnej walki.
Son Goku nie radzi sobie zbyt dobrze ze swoim przeciwnikiem. Odkrywa także, iż dysponuje on jego technikami walki i używa między innymi błyskawicznej transmisji. Jest on raczej bezradny w tym starciu i raz po raz obrywa.
W tym momencie Blask zaczyna kumulować energię potrzebną do wystrzelenia Kamehameha. Zamasu natomiast unieruchamia obu Saiyan i wystawia się wraz z nimi na atak. Obaj bohaterowie zostają ranni i padają na deski. Nie są w stanie dalej walczyć. Zamasu wraz z Blackiem postanawiają to zakończyć na dobre i o wspólnych siłach tworzą wielką kulę energii. Gdy już mają zamiar ją rzucić w stronę bezbronnych wojowników do akcji wkracza Vegeta, który ostatkiem sił wystrzeliwuje falę energii niszcząc wielka kulę. Podczas tego całe zamieszania znikają zarówno Trunks jak i Goku.
Okazuje się, że Yajirobe wyciągnął ich z pola walki i uciekł wraz z nimi do kryjówki.
Tymczasem gdy wrogowie postanawiają dobić Vegetę, do akcji wkraczają partyzanci, którzy wystrzeliwują pociski z gazem. Zarówno Zamasu jak i Black odskakują, a to wykorzystuje Mai, która zabiera stamtąd również i Vegetę. Wszyscy uciekają do kryjówki. Mai otwiera wehikuł czasu i umieszcza w nim Son Goku, Vegetę i Trunksa, po czym ustawia maszynę by ta wróciła do przeszłości.
Ucieczkę wojowników zauważają wrogowie, lecz nie martwią się tym zbytnio, wiedząc, że i tak niedługo tu wrócą...
Tymczasem w dziesiątym Wszechświecie Gowasu ogląda finałową walkę Son Goku i Hita podczas turnieju bogów. Przygląda się temu także Zamasu. Jest zszokowany widząc, iż śmiertelnik dysponuje energią bogów. Zauważa on także ogromne super smocze kule. Pyta on o ich magiczne właściwości swojego mentora. Ten opowiada mu legendę o boskim smoku, który spełnia dowolne życzenie.
Niedługo po tym Zamasu pojawia się w komnacie Zeno, by dowiedzieć się wszystkiego na temat super smoczych kul...
Subskrybuj:
Posty (Atom)